Hale z płyt warstwowych stawia się szybko, tanio i niezależnie od pogody

W całej Polsce można zaobserwować tendencję odchodzenia od budowy obiektów przemysłowych metodą tradycyjną (murowaną) i stawianie na hale z płyt warstwowych realizowanych technologią lekkiej obudowy. Proces zmiany na rynku budownictwa przemysłowego wywołało kilka czynników, a impulsem bezpośrednim stała się akcesja naszego kraju do Unii Europejskiej.

To właśnie wtedy rodzime przedsiębiorstwa uzyskały swobodny dostęp do zagranicznych rynków (Wspólnota zakłada swobodę przepływu osób, usług, kapitału i towarów). Zachodni odbiorcy bardzo szybko przekonali się do wyrobów znad Wisły – tanich i dobrych jakościowo. Wzrosło więc zapotrzebowanie. Popyt stał się tak duży, że bez powiększania mocy produkcyjnych nie zostałby zaspokojony, co groziło utratą klientów na rzecz podmiotów z Węgier, Słowacji i Czech.

Na to nie można było sobie pozwolić, dlatego zaczęto stawiać hale stalowe. Dlaczego właśnie takie obiekty? Hale z płyt warstwowych mają wiele zalet, do których należą m.in.: krótki czas budowy, niskie koszty inwestycji, którą można realizować cały rok, niskie koszty utrzymania, stabilność rynku produktów ze stali (w przeciwieństwie do tradycyjnego rynku materiałów budowlanych).

Decydując się na wybudowanie hali z konstrukcją stalową, pamiętajmy o trafnym wyborze dostawcy. Lepiej postawić na droższego, za to sprawdzonego i solidnego, niż tańszego, którego jakość produktów będzie wątpliwa i tak naprawdę przyniesie więcej problemów niż korzyści.